Warszawa, 19 lipca 2002 roku
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej

Do uczestników i organizatorów XX Święta Kultury Łemkowskiej "Łemkowska Watra"

Szanowni Państwo,

Serdecznie pozdrawiam wszystkich uczestników "Łemkowskiej Watry", która w tym roku ma charakter jubileuszowy, bo już po raz dwudziesty gromadzi łemkowską wspólnotę. Witam gorąco zagranicznych gości, reprezentujących łemkowską diasporę, przybyłych do Polski z wielu krajów Europy, a także z innych kontynentów.

Tu, na pograniczu Polski, Słowacji i Ukrainy, Łemkowie zamieszkiwali od stuleci. Fascynujące i nie w pełni jeszcze nawet poznane są dziejowe drogi, na których kształtował się łemkowski język, kultura i tożsamość. Łemkowie na zawsze odcisnęli na tej ziemi swój ślad; tutaj byli, są i będą.

W wyniku demokratycznych przemian w naszym kraju, od kilkunastu lat możecie Państwo na nowo wpisywać aktywność swej wspólnoty w polskie życie publiczne. "Łemkowska Watra" jest przywołaniem całego dorobku kultury i tradycji Łemków; jest świadectwem więzi, która Was nieprzerwanie łączy, na przekór wszystkim dziejowym próbom. Jest też ważnym wydarzeniem w powszechnym pejzażu kultury polskiej, którą nauczyliśmy się postrzegać i cenić w całym jej mozaikowym bogactwie. Dlatego z wielką satysfakcją przyjąłem zaproszenie do objęcia nad "Łemkowską Watrą" patronatu Prezydenta Rzeczypospolitej.

Mam nadzieję, że spotkania we wspólnym kręgu, wokół tradycyjnego pasterskiego ogniska - rozświetlającego mrok, promieniującego ciepłem - pomogą nam uczynić kolejne kroki na drodze dialogu i pojednania. Ta ziemia i mieszkający tutaj Łemkowie zostali w bolesny sposób doświadczeni przez historię. Od wieków ludzie różnych języków, wiar i kultur żyli tu na ogół w zgodnej symbiozie, ale XX stulecie zburzyło ten ład. W pamięci najstarszych pokoleń pozostały bolesne wspomnienia zmagań, prześladowań wynikających z nacjonalistycznego myślenia, a w końcu dramatycznych deportacji i wysiedleń. Ciągnęły się one falami, począwszy od wywózek na radziecki wschód w 1939 roku, poprzez tak zwaną "wymianę ludności" między Polską a ZSRR, aż po Akcję Wisła, w wyniku której dziesiątki tysięcy Łemków zostało wywiezionych na ziemie zachodnie i północne Polski.

Stosowanie zasady odpowiedzialności zbiorowej jest zawsze moralnie nie do przyjęcia, ale Łemkowie mogą czuć się pokrzywdzeni w sposób szczególny. Uderzenie w nich było tyleż bezwzględne, co i ślepe, bo w ogromnej większości nie sympatyzowali z OUN-UPA i nie wspierali jej działań. My, Polacy, z wdzięcznością pamiętamy, że podczas II wojny światowej w takich łemkowskich wsiach jak Ruska Wola, Litmanowa czy Muszynka polski ruch oporu mógł z powodzeniem zorganizować punkty przerzutowe na Zachód. Dlatego ze wstydem i bólem myślimy o krzywdach doznanych po wojnie przez dziesiątki tysięcy Łemków, przez niewinnych ludzi wygnanych ze swej ojcowizny.

W krajobrazie Beskidu Niskiego i Bieszczad przez wiele lat pozostała szczególna wyrwa, puste miejsca po ludziach i osadach, otoczone smutkiem i nostalgią. Dziś te miejsca na nowo się wypełniają. Nie bez przeszkód i kłopotów, ale jednak wraca tu łemkowska obecność. Życzę Państwu, aby towarzyszyło temu pojednanie i otwartość między Waszą społecznością a Polakami, między sąsiadującymi tu ze sobą krajami; abyśmy wszyscy potrafili stanąć wobec siebie w prawdzie, uszanować rachunek wyrządzonych sobie krzywd i razem budować przyszłość.

Głęboko wierzę, że "Łemkowska Watra" i wszystkie inicjatywy Zjednoczenia Łemków będą się do tego znacząco przyczyniać. Jestem również przekonany, że wiele dobra dla kontaktów między ludźmi, dla przezwyciężenia uprzedzeń i stereotypów przyniesie współpraca polsko - słowacko - ukraińska. Łemkowie mogą wnieść w nią swój własny, bardzo cenny, wkład.

Składam Państwu życzenia wszelkiej pomyślności i jeszcze raz serdecznie pozdrawiam.

Aleksander Kwaśniewski